Przejdź do głównej zawartości

poranna energia


taką nazwę otrzymał szal.

Och, z kilku powodów. Przede wszystkim robiony był tylko w weekendy
 i to w godzinach przed śniadaniowych. Tak jakoś wyszło.


Zupełnie niepostrzeżenie powstał słusznych rozmiarów szal
w iście energetycznych kolorach.
Włóczka to Meilenweit 
połączenie wełny  i 20 % poliamidu i oczywiście niesamowitych kolorów.



Wzór - stary jak świat, w zygzaki. Nawet nasze babcie go znały i nazywały "zygzaki"
i tak u mnie pozostanie bez zbędnych zapożyczeń z języka angielskiego.


Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze.
Pa, pa.

Komentarze

  1. Piękny szal! Cudownie układają się te kolorowe zygzaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie... przepiękny! A ja wciąż nie mogę pojąć, jak to możliwe, że przy różnych szerokościach szali kolory zawsze układają się w takie piękne równe zygzaczki czy pasy. No magia prawdziwa!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem efektu końcowego :) Przepięknie zrobiłaś ten szal i do tego te kolory... Cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny szal :-) Przepiękna mieszanka kolorów :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...