Nie mogłam się oprzeć, gdyż dawno tak cudownej nie widziałam.
Przymierze Boga z ludźmi, lub jak kto woli rozszczepienie światła w kropli wody. Patrząc na jej piękno jestem za pierwszą opcją.
Więcej słów nie będzie. Dziękuję za odwiedziny. Pa.Pa.
Gdy byłam mała, mój Tato zawsze wołał mnie gdy pojawiała się tęcza i tak sobie razem patrzyliśmy... A teraz ja wołam moją rodzinę czyt. robię alarm i muszą ze mną patrzec! ;) Ta Twoja piękna, podwójna...! :)
Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie. Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać. A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...
Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem. Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z cenami. Jutro, czyli w mi...
jest bajecznie piekna:)
OdpowiedzUsuńJest przepiekna.... to na szczescie:)))
OdpowiedzUsuńPiękna tęcza. ah ja też wczoraj widziałam, ale Twoja cudna jest
OdpowiedzUsuńpiękna ja w tym roku na żywo jeszcze tęczy nie widziałam :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Marta
Gdy byłam mała, mój Tato zawsze wołał mnie gdy pojawiała się tęcza i tak sobie razem patrzyliśmy... A teraz ja wołam moją rodzinę czyt. robię alarm i muszą ze mną patrzec! ;)
OdpowiedzUsuńTa Twoja piękna, podwójna...! :)
Piękna! Mnie się nigdy nie udało fajnego zdjęcia tęczy zrobić...
OdpowiedzUsuńPiękne ujęcia zrobiłaś, super...)))Pa....Pa....
OdpowiedzUsuńNiesamowita jest!!! Zdjęcie wyszło Ci świetne, takie wyraziste. Mnie nie udają siś zdjęcia tęczy:( Pozdrówki serdeczne
OdpowiedzUsuńPiękna!
OdpowiedzUsuńWow!!! Piękne zdjęcia!!!!
OdpowiedzUsuńA dla mnie to zawsze była "drabina" do nieba :)))
OdpowiedzUsuń