Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

gwiazdkowe "jak to się stało"

Dziś dotrzymuję słowa.
Pokażę jak z kawałka włóczki można zrobić gwiazdkę. Mam nadzieję, że będzie to czytelne.



Potrzebne będą: włóczka (moja jest gruba, baardzo gruba);
                         szydełko;
i najważniejsze: DOBRE CHĘCI;
                        TROCHĘ CIERPLIWOŚCI.

Zaczynamy:

- robimy pętelkę;
( od razu muszę wyjaśnić, nie robię łańcuszka, bo otworek jak dla mnie wychodzi za duży, ale jak ktoś chce to proszę bardzo)





- na pętelce robimy 10 półsłupków w okrążeniu, i zamykamy oczkiem ścisłym;


- robimy 5 oczek łańcuszka;



- w drugim oczku łańcuszka wykonujemy oczko ścisłe;


- w kolejnym półsłupek;


- w kolejnym słupek, a w piątym słupek podwójnie nawijany;










 - łączymy rożek  z kółkiem oczkiem ścisłym, po 2 półsłupku w okrążeniu;



- i tak powstał róg jeden z pięciu;


 - resztę rożków robimy identycznie; zaczynamy od łańcuszka;

Po zrobieniu wszystkich ramion, warto całą gwiazdę wzmocnić w okrążeniu oczkami ścisłymi;


Ot i cała zabawa.
Więc jeśli nie chcecie czekać na losowanie może…

gwiazdki gwiazdkowe

Się zastanawiałam co ma być pierwsze.
No i  nie mogłam zdecydować. Męskie decyzje nie są moją mocną stroną.
Dlatego zaczynam od prezentu




Może za bardzo nie widać co tym prezentem jest, więc pędzę objaśniać.

Gwiazdki- szydełkowe.
Nie czekając na Mikołaja, który pewnie ma dla Was góry prezentów, chciałabym je podarować tej osóbce, której się spodobają.

Wystarczy zostawić komentarz.







Moja decyzja polegała na tym co najpierw- jak to się stało czy może prezencik.
Wyszło jak widać. Jak to mówią - najpierw marchewka a potem robota.
Później pokażę jak je zrobiłam. I wtedy nie czekając na los można będzie je wykonać samemu.
Jeśli jeszcze ktoś nie wie jak je się prosto robi. (w co nie wierzę)

A teraz zostawiam Wam czas na decyzję.
Dziękuję za miłe odwiedziny. Pa.Pa.

zaklinam i czekam, ale jeszcze nie przeklinam

A ja zaklinam, czaruję, wołam, nawet proszę o.... ŚNIEG.
Tak, tak dobrze widzicie. Znudziła mi się jesień.
Od rana do wieczora jestem bombardowana reklamami świątecznym, dźwiękiem dzwonków, listami do Mikołaja. Trochę mnie to drażni.
Może gdyby Śnieg (piszę z dużej, może przeczyta i przemyśli swoje postępowanie) sypał, prószył ewentualnie padał, byłoby inaczej.
Nawet Wy kochane zaczynacie już sezon świąteczny.  Wiem, bo zaglądam do Was namiętnie.
Mnie się jeszcze nie chce właśnie przez Płatki Śniegowe a właściwie ich brak.
Dlatego częściej zerkam w okno szukając wzrokiem choć jednego wirującego płatka. Pewnie będzie tak, że sama będę je musiała zrobić.
Not yet, Not yet - jak to kiedyś powiedział gladiator w słynnym filmie. Poczekam- jeszcze.

A dziś iskrzę i błyszczę. Może to pomoże? Sama nie wiem




Ach i jeszcze ten listek przypięłam !!! To nie pomoże - raczej.



Nie mniej jednak się srebrzy,  się skrzy prawie jak śnieg .

A tak jest za oknem. Znaczy się było, gdy było słońce.





Oj chyba n…

szaliki pod choinkę!!!

ja już zrobiłam a Wy?

Dzięki  Dominice   wpadłam tam i postanowiłam się przyłączyć. 
Nie zajęło to wiele czasu, nie potrzeba dużych umiejętności. Wystarczy chcieć.







tutaj możecie dowiedzieć się wszystkiego


ptaszek leci do...

No i się wszystko wyjaśnia.
Cieszę się, że tyle niezwykłych osób chciało się zaopiekować ptaszorkiem.
Jest mi niezmiernie miło, że wiele z Was zostało ze mną.



Ptaszek jest jeden więc tylko jedna osóbka może się nim zaopiekować.
A jest nią:








Monisiu proszę o adresik na
bea.kujawska@interia.pl

Mam nadzieję, że się nim dobrze zaopiekujesz. On potrzebuje dużo czułości.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim.
Mogę tylko powiedzieć, że to nie jest ostatnie poszukiwanie nowych właścicieli i przyjaciół.

Pa.Pa.

jesiennie- freedom spirit

Zaczyna się słonecznie. Wiem, bo mam sypialnię od wschodniej strony.
Słoneczko chętnie zagląda i każe zwlekać moje biedne kości z łóżka, ale czasami mi się zupełnie nie chce. Czasami sama gazowa, paląca się kula nie wystarcza.
Czasami potrzebny jest do tego kopniak. Zapach świeżo przyrządzonej kawy.  Mężul co rano wykurza mnie z łóżka zapachem kawy zalewanej wrzątkiem. I powiem Wam jest to najlepsza kawa jaką kiedykolwiek piłam!

A dziś moje dziecko - szybkie i miłe. Sama nazwa jest cudowna- Freedom Spirit i wełna stu procentowa. A te kolory: zieleń- wszelkie jej barwy, brąz, miód - cała jesień w jednej niteczce.  I łatwy szydełkowy słupek i półsłupek. I z tego ducha powstał "opasek na szyję"
Zresztą zobaczcie same:












Witam nowe twarzyczki. Bardzo się cieszę, że przybywacie do mnie i zostajecie na kilka chwil. To miłe, zresztą same to wiecie!

Fajne jest to, że dzięki ptaszorkowi  z kandy poznaję cudne osóbki.

Na dziś to tyle. Czuję zapach kawusi więc muszę zmykać.
Dziękuję za …